Iran rozważał ataki na cele w Europie. "Odpowiedź nie miałaby granic"
Wśród potencjalnych celów miały znaleźć się obiekty w Bułgarii i na Cyprze. Teheran analizował również możliwość uderzenia w podmorskie kable światłowodowe. – W przypadku kolejnej agresji ze strony USA Iran broniłby się za wszelką cenę, uderzając także w Europę – przekazał informator brytyjskiego dziennika "Financial Times".
Według gazety, irańskie wojsko rozważało rozszerzenie listy potencjalnych celów odwetowych poza Bliski Wschód. W grę miały wchodzić obiekty związane z amerykańskimi siłami w krajach Europy Południowo-Wschodniej.
Jednym z nich mogła być Bułgaria, która w ubiegłym miesiącu zgodziła się, aby amerykańskie tankowce powietrzne korzystały z bazy lotniczej Jamboł-Bezmer. Na liście potencjalnych celów miał znaleźć się również Cypr. Na początku marca w znajdującą się na wyspie bazę brytyjskich sił powietrznych Akrotiri uderzył dron. Atak nie spowodował ofiar i wyrządził niewielkie szkody.
Irańczycy mieli ponadto analizować możliwość uderzenia w podmorskie kable światłowodowe przebiegające przez cieśninę Ormuz.
Iran szykuje się na rozszerzenie konfliktu
Jak ocenia "FT", groźby są przejawem coraz bardziej konfrontacyjnych nastrojów w Teheranie. Wśród osób związanych z irańskim reżimem ma rosnąć przekonanie, że wznowienie wojny jest kwestią czasu.
Sytuację dodatkowo komplikuje spór wokół cieśniny Ormuz. Rozmowy dotyczące ponownego otwarcia kluczowego szlaku dla transportu ropy i gazu utknęły w martwym punkcie. Donald Trump poinformował we wtorek, że obecnie nie są prowadzone ani planowane rozmowy z Iranem.
Według danych firmy Kpler w ciągu ostatnich dwóch tygodni ponad 80 proc. jednostek przepływających przez cieśninę korzystało z trasy po stronie Omanu. Sam Oman prowadzi z Teheranem negocjacje dotyczące przywrócenia swobody żeglugi, jednak bez udziału Stanów Zjednoczonych.
Przedstawiciele Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i inni irańscy dowódcy mieli ostrzegać, że w przypadku kolejnego pełnoskalowego konfliktu Teheran może odejść od dotychczasowej strategii koncentrowania się na amerykańskich celach na Bliskim Wschodzie.
W lipcu Iran ostrzegł również Wielką Brytanię przed umożliwianiem Amerykanom wykorzystywania brytyjskich baz do działań przeciwko Teheranowi. Irańskie władze zapowiadały, że każda baza wykorzystana do ataku na Iran może zostać uznana za uzasadniony cel.
Według informatorów "Financial Times" skala irańskiej odpowiedzi zależałaby od działań Waszyngtonu. Teheran ma przygotowywać wariant rozszerzenia konfliktu na wypadek, gdyby Trump zdecydował się na uderzenia w irańską infrastrukturę, w tym mosty i elektrownie.
– W przypadku kolejnej agresji ze strony USA Iran broniłby się za wszelką cenę, uderzając także w Europę – powiedział jeden z informatorów "FT".